Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
125 postów 1568 komentarzy

Lustro

Yarpen Zirgin - W lustrze widzimy siebie takimi, jacy jesteśmy.

Prawa człowieka a aborcja

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kolejny kretynizm zwolenników aborcji

Jednym z "radosnych" haseł, które pojawiają się w ustach zwolenników mordowania ludzi przed narodzeniem, jest tekst: "Zabronienie aborcji to naruszenie praw człowieka."

Zawsze mnie on fascynuje, bo przeglądając różne deklaracje praw człowieka raczej nie znajdziemy w nich stwierdzenia, że jednym z nich jest możliwość odebrania życia innemu człowiekowi (pomijając oczywiście sutuację ratowania życia). Gdzie i kiedy oni się dopatrzyli takiego prawa - Bóg jeden raczy wiedzieć.

Jest to po prostu ordynarna póba wmawiania nam, że istnieje jakieś "prawo", które stwierdza, że kobieta może zadecydować o tym, iż zabije własne dziecko. Próba odwrócenia uwagi od faktu, że prawo do decydowania o sobie kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa drugiego człowieka.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Kiedyś, a nawet nie tak dawno, ojciec (matka) mógł zabić swoje dziecko (także to już żyjące), gdy stwierdził, że zasłużyło lub że tak należało. Uważano bowiem wtedy, że ojciec (rodzice) najlepiej zna swoje potomstwo, więc wie, co robi.

    Wchodzenie w sprawy rodzin, nawet pod wzniosłymi hasłami, np. obrony nienarodzonych, nie powinno nigdy mieć miejsca, bo w ten sposób zaczął się proces rozkładu rodziny. Niby chęci były dobre, tylko skutki na dłuższą metę przyniosło to żałosne, bo doprowadziło do rozbicia rodzin.

    Wiem, że może wydać się to komuś okropne, ale dura lex sed lex, takie jest prawo naturalne, że rodzice decydują na śmierć i życie o losie swojego potomstwa.
  • @rumpelsiltskin
    TO BARDZO DOBRZE, ŻE JA MIAŁEM NORMALNYCH RODZICÓW!


    https://m.neon24.pl/51860e8128aea7a9560563e4fcd5216d,14,0.png
  • @57KerenOr 13:08:20
    TO BARDZO DOBRZE, ŻE JA MIAŁEM NORMALNYCH RODZICÓW!

    Znakomita większość rodziców jest normalna, ale to nie odbiera im ich naturalnych praw.
  • @rumpelsiltskin
    JEŻELI MÓWISZ O "pseudo NATURALNYM" PRAWIE RODZICÓW DO ZABIJANIA SWOICH DZIECI, to ja wysiadam z tego pociągu!


    https://m.neon24.pl/51860e8128aea7a9560563e4fcd5216d,14,0.png
  • @57KerenOr 13:22:21
    "MÓWISZ O "pseudo NATURALNYM" PRAWIE"

    To nie jest pseudo-prawo naturalne, ale jak najbardziej prawo naturalne. Prawo takie może stanowić genezę praw w państwie lub nie. Nie zawsze jest to możliwe i pożądane, ale to prawa naturalnego w żadnym stopniu nie zmienia.

    Jednak tak rozumiane prawo naturalne - naturalnie wzmacnia pozycję rodziny, co jest nie bez znaczenia, gdy widzi się obecny rozkład struktur społecznych, który zaczął się od rozbicia rodzin pod wydawałoby się słusznymi hasłami. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

    Wypadało by jednak się zastanowić czy warta była skórka wyprawki, gdyśmy odrzucili tak rozumiane prawo naturalne... Bo my przecież wszystko wiemy lepiej, tylko na koniec nam jakoś gorzej to wszystko wychodzi.
  • @rumpelsiltskin 13:38:44
    Rozumiem, że w ramach prawa naturalnego, które wyznajesz, dajesz swoim rodzicom możliwość pozbawienia Cię życia w dowolnym momencie?
  • @rumpelsiltskin
    Czy chcemy tego czy nie, podlegamy pod jedno prawo Stwórcy-Autora !
    A On jak wiemy ustalił już nasze prawo naturalne, czyli między innymi to, że nie wolno zabijać życia w łonie matki.
    Musisz doczytać w Jego księdze prawa !

    Czarny marsz kobiet, które szły z hasłami, że chcą mieć prawo do zabijania swoich dzieci, był naprawdę czarny . Może kobiety powinny mieć przeźroczysty brzuch, może to by coś zmieniło, gdyby widziały !
  • @Yarpen Zirgin 14:02:22
    "Rozumiem, że w ramach prawa naturalnego, które wyznajesz,"

    Nie wyznaję tego prawa, ale dawałem moim rodzicom prawo, o którym mowa. Nie było to dla mnie żadnym problemem, gdy miałem kochających rodziców.
  • @Adamus... 14:06:11
    "A On jak wiemy ustalił już nasze prawo naturalne, czyli między innymi to, że nie wolno zabijać życia w łonie matki."

    Nie jestem aż tak wierzący, żeby przestać zastanawiać się nad sensem przykazań. Uniwersalny jest dla mnie jedynie dekalog, a reszta mniej lub bardziej nie lub do przyjęcia.

    Bóg obdarował mnie wolną wolą, więc i dekalog interpretuję samodzielnie, a nie zdaję się na kogoś innego.
  • @rumpelsiltskin 12:48:07
    //Kiedyś, a nawet nie tak dawno, ojciec (matka) mógł zabić swoje dziecko (także to już żyjące), gdy stwierdził, że zasłużyło lub że tak należało. Uważano bowiem wtedy, że ojciec (rodzice) najlepiej zna swoje potomstwo, więc wie, co robi.//
    czyli dla Ciebie przepis prawa rzymskiego ( prawo ojca do zabicia dziecka )
    które dotrwało o 4 wieku jest tym "nie tak dawno temu " ?
    Poza tym na jakiej podstawie utrzymujesz ,że miało to związek
    z prawem naturalnym ? Różne ludy w rożnych epokach formułują
    sobie jakieś prawa ale za każdym razem są to prawa wymyślone
    przez ludzi i najczęściej z uwagi na cywilizacyjny progres
    zostają łagodzone i stąd dzisiaj nawet seryjny morderca
    nie musi się obawiać o swoje życie
  • @rumpelsiltskin 14:06:50
    Czyli gdyby przyszedł do Ciebie Twój ojciec i powiedział, że postanowił Cię zabić, to byś grzecznie poddał się jego woli?
  • @rumpelsiltskin 14:13:26
    Może z innej strony - czy gdybyś uznał nagle według tego ,,naturalnego prawa", że odbierasz życie swojemu dziecku, to jakie byś mu powody przedstawił ? Czy nie wywołałbyś w obliczu takiej sytuacji ogromnego stresu i rozpaczy Twojego nic nieświadomego dziecka ?

    To o czym mówisz nie jest dobre.
  • @puuuq 14:24:10
    "Poza tym na jakiej podstawie utrzymujesz ,że miało to związek
    z prawem naturalnym ?"

    Bo tak jest w przyrodzie i nie tylko, że ten, kto dał życie, może je odebrać.
  • @Yarpen Zirgin 14:29:12
    "Czyli gdyby przyszedł do Ciebie Twój ojciec i powiedział, że postanowił Cię zabić, to byś grzecznie poddał się jego woli?"

    Nie wiem, ale miał do tego prawo.
  • @Adamus... 14:39:02
    "To o czym mówisz nie jest dobre."

    Prawo ma to do siebie, że nie musi być dobre dla wszystkich.
  • @rumpelsiltskin 15:28:22
    Nie wiesz? Dziwne. Przecież uważasz, że prawem ojca/matki jest odebranie życia swojemu dziecku. Powinieneś wiedzieć czy pozwoliłbyś im na skorzystania z Tego prawa na sobie.
  • Mordercy, bo na takie miano zasługują
    Dobro w obecnych czasach chętnie likwidują
    Zmieniają wartości na przeciwne stworzenia
    Pragną z diabłem do piekielnego zniewolenia
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @rumpelsiltskin 15:27:58
    //Bo tak jest w przyrodzie i nie tylko, że ten, kto dał życie, może je odebrać.//
    To nie jest prawda bo np wśród niektórych ptaków
    to nie rodzice lecz rodzeństwo decyduje kto ma przeżyć ,
    poza tym , nie po to ludzie przejęli kontrolę nad światem
    by przy swoich wyborach sięgać do zwierzęcych instynktów
  • rozbuchała się dyskusja i tyle się mówi o logice.
    Jeśli ktoś zabija swoje dziecko, narodzone, czy nie, to przestaje/nie jest, rodzicem. To oczywiste. Więc argument/uwaga, że się miało lepszych rodziców, bo się nie zostało wyskrobanym, ani zostawionym w lesie zimą, w wieku dwóch lat, mija się z celem.
    Rodzicem, jest tylko ktoś, kto podejmuje wysiłek rodzicielski i co ciekawe, w tym sensie, wcale nie musiał osobiście tego płodzić metodą, jajo o jajo.

    Kolejna uwaga. Byłbym ostrożny z interpretowaniem pisma na własną rękę, bo dotąd skutki były opłakane.
    I tu jest pewien klops. Jak odrzucić, pewne, nazwijmy to tak - nieuzasadnione nauki watykańskie i pozostać w zgodzie z zasadami kościoła katolickiego, które wszak czynić tego zabraniają.
    Niby mógłby do tego służyć mechanizm dyskusji i debaty, tylko gdzie te czasy, kiedy ktoś pojechał do Rzymu, aby zawrócić papieża z niewłaściwej drogi i do tego skutecznie?
    Kto się dzisiaj waży, wbić na górę, rozganiając pachołków szwajcarskich, rymsnąć na kolana, bo pogłos jest znaczny przy paru tysiącach zbrojnych i powiedzieć z pochyloną głową: W ostatniej encyklice pomyliłeś się, o panie!
  • @puuuq 16:01:43
    "nie po to ludzie przejęli kontrolę nad światem
    by przy swoich wyborach sięgać do zwierzęcych instynktów"

    Prawo rodziców w stosunku do swojego potomstwa nie ma nic wspólnego ze zwierzęcymi instynktami, wręcz przeciwnie. Ja też nie uważam, że wskazane jest przeszczepianie praw zwierząt do życia ludzi, bo ludzie to nie zwierzęta. Jednak ingerencja z zewnątrz w prawa ludzi ma swoje granice.
  • @Torin 16:19:38
    "Rodzicem, jest tylko ktoś, kto podejmuje wysiłek rodzicielski"

    No właśnie i tego nie da się nikomu odebrać. Prawo ojca lub matki do odebrania życia swemu potomstwu należało wykonać własnoręcznie, tego prawa nie wolno było cedować na innych. I ma to głęboki sens pewnie i religijny, i moralny. Kto zna lepiej dziecko niż jego rodzice?

    "Byłbym ostrożny z interpretowaniem pisma na własną rękę,"

    Nie wyobrażam sobie, że miałbym rezygnować z wolnej woli. Mogę akceptować czyjąś interpretację ale nie muszę. Ma to też związek z odpowiedzialnością, bo przecież na sądzie ostatecznym nie mogę się tłumaczyć, że posłuchałem kogoś innego.
  • @Yarpen Zirgin 15:49:33
    "Powinieneś wiedzieć czy pozwoliłbyś im na skorzystania z Tego prawa na sobie."

    Napisałem wcześniej, że to prawo akceptuję. A jak bym się zachował w momencie próby, dowiedziałbym się właśnie w tym momencie. "Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono." Nigdy nie byłem takiej próbie poddany.
  • @rumpelsiltskin 16:41:08
    Bardzo symptomatyczna odpowiedź, która świadczy o tym, że jednak byś bronił swojego życia, ale nie jesteś w stanie się do tego publicznie przyznać.
  • @rumpelsiltskin 16:38:40
    Obawiam się, że jako katolik musisz akceptować interpretacje, albo wy..pierpapier ciebie z harcerstwa...
    Nie ma tak, mój drogi. W katolicyźmie zakłada się interpretacyjną wyższość pasterza w jego hierarchiczności. W razie konfliktu, racje ma wyższy urzędem pasterz, chyba, że jest urzędowa debata otwierana, co rzadko, szczególnie ostatnio. Polemika często jest uznawana, za niesubordynacje.

    Chyba, że nie jesteś katolikiem. No cóż, wtedy wolno Ci czytać co chcesz, interpretować dowolnie, a nawet odrzucać. Kupować bitety, nie kupować, ciągnąć piraty, normalnie wolność rządzi!
  • @Torin 16:19:38
    Myślę, że zrobi to sam Pan Bóg i Jego Syn...a może już to zrobił.

    To, co było, teraz jest, a co będzie, już było !
  • @Yarpen Zirgin 16:53:40
    " jednak byś bronił swojego życia"

    Jak byłem młody i głupi, to pewnie tak, dzisiaj mam inne na ten temat zdanie. Ojciec lub matka mogli skorzystać ze swojego prawa i bez mojej wiedzy, nie musieli mnie o tym uprzedzać... Moja wola w tym nie miała żadnego znaczenia.
  • @Torin 16:57:20
    " jako katolik musisz akceptować interpretacje, "

    Niczego nie muszę. I na tym polega subtelna różnica między nami.
  • @rumpelsiltskin 17:04:09
    Chyba nie zrozumiałeś - więc nie jesteś katolikiem, albo grzesznym.
    Nie jestem pewien, gdyż nie jestem ekspertem, ale to jest chyba śliska podstawa do ekskomuniki. Dlaczego śliska? Bo zależy o kogo chodzi. W jednym przypadku kościół zawyrokuje, że co prawda grzeszny, ale jednak katolik, a w innym przypadku zawyrokuje, bęc - ekskomunika.


    O różnicach między nami, obawiam się, masz marne pojęcie:))
  • @rumpelsiltskin 16:32:20
    //ingerencja z zewnątrz w prawa ludzi ma swoje granice.//
    Z jakiego zewnątrz ? ludzie sobie sami ustanawiają prawa
    i dlatego trzeba je tak formułować by jak największa liczba
    ludzi była z nich zadowolona by im jak najlepiej służyły
  • @Torin 17:09:52
    " więc nie jesteś katolikiem"

    Podaj definicję, wtedy się przekonamy.
  • @puuuq 17:10:08
    " ludzie sobie sami ustanawiają prawa"

    Pojedynczy człowiek może mieć inne zdanie na pewne sprawy, ale podporządkowuje się prawu. I to miałem na myśli pisząc "z zewnątrz", bo ta akceptacja nie wynika z jego wewnętrznych przekonań. Jest sporo praw, których nie akceptuję, ale się podporządkowuję.

    Jednak jest pewna granica, którą człowiek jest w stanie w ten sposób znieść. Nie wolno z tym przesadzać, "bo co za dużo, to i świnie nie chcą."
  • @rumpelsiltskin 17:14:49
    Tłumaczyłem Ci podstawy, które znają nawet niekatolicy.
    Katolik przyjmuje i wierzy, w interpretacje podawaną przez Kościół, jak zaczynasz sobie na własne kopytko interpretować, w kolizji z wersją Kościoła i się przy tym upierasz, jesteś heretykiem. Czego tu nie rozumiesz dalej?

    Taki keren np., jest heretykiem, ale chociaż nie jest zdziwiony, że nikt go za katolika nie bierze:))
  • @Torin 17:22:05
    "Katolik przyjmuje i wierzy, w interpretacje podawaną przez Kościół"

    A kto odpowiada przez Bogiem za błędne interpretacje? Kościół czy grzesznik?
  • @rumpelsiltskin 17:24:38
    W takiej sytuacji chyba kościół. Hierarchia ma swoje prawidła. Jednak nie traktuj mnie jak dr Who, w tej materii.
  • @Torin 17:29:33
    Och, znowu muszę poprawić, bo może wyjść nieporozumienie. Odpowiedzialność ponosi interpretujący. Więc jeśli Ty sobie na własne kopytko interpretujesz i popadasz w herezje, to Ty odpowiadasz. Jeśli z interpretacje odpowiadają pasterze i oni popełnią herezję, tedy oni odpowiadają. Tak to widzę.
  • ależ dyskusja może wyczerpywać..
    Weźmy na przykład poligamie..
    i się zacznie:)))
    Przy okazji, ciekaw jestem bardzo opinii rumpela na tą kwestie.
    1)Wdrukowano mu w dzieciństwie pozorną monogamie,
    2)wyinterpretował sobie monogamie w piśmie świętym,
    3)opiera się na opinii ojców kościoła katolickiego.

    Czy może go nie doceniam i ma dwie żony:))
  • @Torin 17:29:33
    "W takiej sytuacji chyba kościół."

    Moim zdaniem właśnie nie. Tylko człowiek może stanąć przed Bogiem, żadna instytucja, choćby była najświętsza...

    Dlatego człowiek musi wszystko "przepuścić" przez własny rozum i wiarę, bo on jest odpowiedzialny przed Bogiem, nikt inny.
  • @rumpelsiltskin 18:19:11
    I tu widzisz, jest ten problem. Dorabiasz uzasadnienie do autointerpretacji, co jest według zasad KK herezją.
    Wierny ma prawo mieć wątpliwości, nie wiedzieć, czy błądzić. Wtedy powinien udać się do swojego pasterza, który poda mu wykładnie i rozwieje wątpliwości, a nie kombinować na własne kopytko.
    Jednocześnie wiernemu nie przysługuje myślenie, że plebanek coś nieteges, w tych tłumaczeniach, więc sobie zrobie/myśle inaczej.
    To co wiernemu przysługuje, to odwołanie od słów plebanka, do wyższej instancji, jeśli jednak ten potwierdzi słowa plebanka - kapota niestety - to wyczerpuje tryb odwoławczy.
  • @Torin 18:26:05
    "Jednocześnie wiernemu nie przysługuje myślenie, że plebanek coś nieteges,"

    Dziękuję, nie mam więcej pytań. Pozwolisz, że nie przestanę myśleć. To jest moje prawo naturalne - prawo do myślenia.
  • @rumpelsiltskin 18:30:17
    Przecież pisałem wyżej, że możesz myśleć, co Ci się rzewnie podoba. I myśleć i mówić i robić, tylko problem pojawia się wtedy gdy się mówi "jestem katolikiem".
    Nie odniosłeś się do mojego pytania..
  • @Torin 18:36:03
    "Nie odniosłeś się do mojego pytania.."

    To nie były pytania, tylko stwierdzenia, zresztą dość dziwne.

    Szanuję swoją prywatność, więc oprócz poglądów na pewne sprawy, które wyrażam na tym forum, niczego się więcej o mnie nie dowiesz.

    Mogę myśleć? Dziękuję, nie wiedziałem.
  • @rumpelsiltskin 18:30:17
    "Wierny ma prawo mieć wątpliwości, nie wiedzieć, czy błądzić. Wtedy powinien udać się do swojego pasterza, który poda mu wykładnie i rozwieje wątpliwości, a nie kombinować na własne kopytko.
    Jednocześnie wiernemu nie przysługuje myślenie, że plebanek coś nieteges, w tych tłumaczeniach, więc sobie zrobie/myśle inaczej."

    Sądzę, że gdy ktoś nie potrafi myśleć samodzielnie, czy to z powodu ignoracji czy braku uzdolnień, powinien wybrać sobie dobrą i mądrą osobę aby jej zawierzyć. Nawet bardzo ograniczona osoba potrafi rozróżnić między dobrym i złym człowiekiem, jak się postara.

    Natomiast jeśli Pan Bóg obdarzył kogoś talentami, to taka utalentowana osoba ma obowiązek się nimi posługiwać.

    Luter myślał, że każdy ma wystarczający rozum, i dość nauczyć go czytać i dać Pismo Święte do ręki aby znalazł właściwą drogę. Niestety nie zawsze to działa.
  • @Pedant 18:43:03
    "do swojego pasterza, który poda mu wykładnie i rozwieje wątpliwości,"

    A co ma zrobić wierny, który nie ma wątpliwości? Nie jestem katolickim talibem, a w stosunku do Kościoła, jak i jego funkcjonariuszy, wyznaję zasadę z Prawa o ruchu drogowym - zasadę ograniczonego zaufania.

    Nie jestem antykatolikiem, ani wrogiem instytucji Kościoła, ale ostatnie słowo we wszystkich tych sprawach zachowuję dla siebie. Taka jest moja wolna wola.
  • @Pedant 18:43:03
    Cieszę się, że dotarłeś na dyskusję Pedancie:)

    No oczywiście, Luter jest symbolem ostrzeżenia co się dzieje, jak zaczyna się kombinować, a przecież ten heretyk był pono "doktorem" kościoła. Mam rację?:)
    Jako taki, nie był tępą praczką, tudzież innym gminem, co to się nie umie rozumem zabawiać. Mam rację?

    O tym czy Pan nasz Bóg, obdarzył kogoś, wystarczającymi talentami, decyduje Duch Święty, ustami biskupa. Mam racje:)


    Szkoda, że rumpel nas opuszcza i nie chce dyskutować.
    Znamienne jednak, że wcześniej chciał, dopiero jak zapytałem o tak fundamentalną dla niektórych kwestię, jak monogamia, uchylił się, że akurat jego pogląd na tą sprawę, należy do jego sfery prywatnej. Trochę dziwne.
    Szczerze mówiąc Kościół tu jest bardziej otwarty i nowoczesny, nie stroni od tego tematu i to od dawna.
  • @rumpelsiltskin 18:50:43
    "A co ma zrobić wierny, który nie ma wątpliwości?"

    Nie wiem. Jak mu dobrze, niech żyje jak żyje.

    Czasem lepiej jest ludzi zostawiać w spokoju.
  • @Torin 19:00:32
    "No oczywiście, Luter jest symbolem ostrzeżenia co się dzieje, jak zaczyna się kombinować, a przecież ten heretyk był pono "doktorem" kościoła. Mam rację?:)"

    Tak i nie. Luter był tylko pojedyńczym człowiekiem (naprzeciw ogromnej instytucji z tabunami teologów) i nie mógł znać się na wszystkim. Popełnił błędy, ale w pewnych sprawach miał rację.

    Zdradzę tajemnicę, luteranie wcale nie uważają Lutra za nieomylną wyrocznię, i nawet podkreślają jego wady. Są mu wdzięczni za to że obdarował ich swobodą, ale ślepej wiary w autorytet się boją.

    " jak zapytałem o tak fundamentalną dla niektórych kwestię, jak monogamia, uchylił się, że akurat jego pogląd na tą sprawę, należy do jego sfery prywatnej."

    Mam opinię ;) Monogamia nie jest dogmatem wiary. Była wprowadzana stopniowo jako lepsza. Dlatego w Nowym Testamencie jest napisane, że biskup powinien być mężem jednej żony.

    "O tym czy Pan nasz Bóg, obdarzył kogoś, wystarczającymi talentami, decyduje Duch Święty, ustami biskupa. Mam racje:)"

    Duch Święty chadza gdzie chce, jako Duch Prawdy może przemówić przez biskupa ale może przemówić przez kasjerkę albo nawet przez bezbożnika.
  • @Torin 19:00:32
    "monogamia, uchylił się, że akurat jego pogląd na tą sprawę, należy do jego sfery prywatnej."

    Odpowiedziałem na to pytanie już na początku, gdy pisałem, że uważam dekalog za prawo uniwersalne. W przykazaniu 4 stoi jak byk "czcij ojca swego i matkę swoją", nieprawdaż?
  • @rumpelsiltskin 19:16:49
    "Odpowiedziałem na to pytanie już na początku, gdy pisałem, że uważam dekalog za prawo uniwersalne. W przykazaniu 4 stoi jak byk "czcij ojca swego i matkę swoją", nieprawdaż?"

    W tym samym Starym Testamencie, Abraham, Izak i Jakub mieli więcej niż jedną żonę. Nawet jest nakaz w prawie mojżeszowych poślubienia dodatkowej żony w specyficznych sytuacjach (wdowy po zmarłym bracie).
  • @Pedant 19:29:40
    "W tym samym Starym Testamencie, Abraham, Izak i Jakub mieli więcej niż jedną żonę. "

    Pisałem o dekalogu, a nie starym testamencie. Stary testament napisał człowiek, a dekalog ma zdaje się inne pochodzenie.
  • @rumpelsiltskin 19:16:49
    "czcij ojca swego i matkę swoją", tia? i co tu jest o monogamii, czy poligamii i to jeszcze jak byk. No i się zaczyna z interpretacjami, z tym, że interpretacja z definicji, nie jest zmianą znaczenia.

    Luter nie był pojedynczym człowiekiem, jak piszesz, to mit. Wygodny.
    A ta ogromna instytucja prowadziła, z nim debatę, a potem wzięła całkiem dosłowny łomot. Wiesz, grabież, gwałty, mordy. Przaśnie. Złupili i wyrżnęli wszystkich jak świnie, chłopcy od Lutra. Tzn, to było trochę inaczej, ale.. idzie o to, że Luter nie był hersztem bandy wbrew pozorom. Dawał tylko stosowną propagandę.

    To się cieszę, że ci luteranie nie uważają właściwie satanisty, za nieomylnego. Jaką swobodą ich obdarował?

    Z tą monogamią, to plebanki mówią, że to jest Słowo Boże, za cholerę nie chcą się przyznać, że wcale, więc.. jak się nazywa takich?

    Duch może przemówić przez kasjetkę, ale patent na nauczanie mają uświęceni duchem kapłani, wszak sam papież jest papieżem, w wyniku działania ducha na głosujących.
  • Autor
    "Zabronienie aborcji to naruszenie praw człowieka."

    Tak, "Kolejny kretynizm zwolenników aborcji".

    Jeżeli podążyć za logiką "praw człowieka" to właśnie aborcja jest naruszeniem jednego z "praw człowieka" - prawa do życia.
    - Bo jeżeli już hipotetyczny Ktoś ktoś by dał człowiekowi jakieś prawa względem siebie, to na pewno nie dał by wśród nich prawa do zabijania go z powodów ideologicznych, a raczej co najwyżej z powodu obrony koniecznej.

    Owszem są sytuacje, że poród będzie zagrażał życiu matki, a więc i obrona przed nim będzie dla niej obrona konieczną, ale to naprawdę rzadka sprawa, a jeżeli już to często kobieta ryzykuje i okazuje się to właściwą decyzją.
    - Tu o takie przypadki nie chodzi, a raczej o ideologię indywidualizmu:
    "moje łono, moja własność", "moje łono, moja sprawa" (mająca priorytet przed własnością wspólnotową i dobrem wspólnym danej wspólnoty).
    - "Mam prawo, to mogę żądać" jego realizacji choćby "po trupach"" tych co "muszą" się dostosować, bo "prawo jest zawsze ku czemuś dobremu, moralnemu i dojrzale ludzkiemu".
    - I to jest akurat prawda, z tym, że to czego żąda ta osoba wcale nie jest prawem, bo ten, kto mówi że go daje, sam go nie ma . - On dzieli skóry na żywym niedźwiedziu na wolności.

    Cała ta patologia wynika z wynoszenia praw i nad wolność, i nad rozum, i nad mądrość i nad wolną wolę i nad ludzkie uczucia i ludzką wrażliwość, i nad życie i człowieczeństwo, i nad sumienie mające kontrolny, a zarazem władczy głos nad ludzkimi decyzjami.

    Problem jest jednak poważny, bo wspólnota, a więc każdy normalny jej członek uzna tka ideologię za satanizm, za antyczłowieczeństwo, za antywspólnotowość, i to właśnie on podejmie obronę konieczną, w tym akcję trzeźwienia podobnych sobie celem wspólnych działań.

    Poza tym kobieta wcale nie musi podążać za takim prawem. Są liczne przypadki że lekarze orzekają najwyższe niebezpieczeństwo usiłując skłonić kobietę do aborcji, a ona odmawia i rodzi szczęśliwie zdrowe dziecko.
    Oczywiście są i przypadki gdy lekarze prorokują chorobę Dawna i rzeczywiście okazuje się że tak jest, ale to też jest dobrze dla kobiety która wierzy że niezależnie od tego czy dziecko pełnosprawne czy ułomne, to ma go od Boga, a więc w jej sytuacji jest to dla niej najlepsze.


    "Mam prawo, to mogę żądać jego realizacji choćby "po trupach" owszem, wiąże się z czymś sensownym, ale to dotyczy nie praw, a wolności.
    - Tak, wolno nam wszystko, byleby odpowiedzialnie i najpierw w sensie wspólnotowym, oraz byle z miłością w sensie relacji międzyosobowych.
  • @Torin 19:36:49
    "czcij ojca swego i matkę swoją", tia? i co tu jest o monogamii, czy poligamii "

    Jest mowa o jednym ojcu i jednej matce (nie widzę liczby mnogiej). W haremie, kołchozie, czy innym tego typu przybytku, trudno jest, jeżeli w ogóle to możliwe, bo mam wątpliwości, o takie uczucia, jakie są wymagane od człowieka w dekalogu.
  • @rumpelsiltskin 19:34:09
    "Pisałem o dekalogu, a nie starym testamencie. Stary testament napisał człowiek, a dekalog ma zdaje się inne pochodzenie."

    Ma Pan na myśli kamienne tablice? Ale ich nie mamy, tylko jak zostały spisane przez ludzi później, w Starym Testamencie.
  • @Torin 19:36:49
    "Duch może przemówić przez kasjerkę, ale patent na nauczanie mają uświęceni duchem kapłani, wszak sam papież jest papieżem, w wyniku działania ducha na głosujących."

    Duch Świety nie jest ograniczony przez żadne patenty. Zaś papieże są omylni.
  • @Pedant 19:55:58
    "Ma Pan na myśli kamienne tablice? Ale ich nie mamy"

    Nie szkodzi, wierzę na słowo. Podobno znajdują się w Arce Przymierza. Wystarczy poszukać. A że czegoś do tej pory nie odnaleziono, nie świadczy, że tego nie ma.
  • @rumpelsiltskin 19:43:24
    "Jest mowa o jednym ojcu i jednej matce (nie widzę liczby mnogiej)."

    Jakub miał dwie żony, Leę i Rachelę. Synami Lei byli na przykład Juda i Lewi, Synami Racheli Józef i Beniamin.

    Józef miał jednego ojca i matkę, Lewi też miał jednego ojca i matkę. (Chociaż matka jednego nie była tą samą co drugiego).

    W dekalogu jest napisane, aby nie pożądać cudzej żony, ale nie że nie można mieć własnych żon więcej.
  • @Torin 19:36:49
    W sprawie Lutra odradzam polegania na ks. Guzie, Karoniu i Braunie. Powtarzają bzdury.
  • @rumpelsiltskin 20:01:31
    "Podobno znajdują się w Arce Przymierza. Wystarczy poszukać."

    Być może. Wiem o nich ze Starego Testamentu.
  • @rumpelsiltskin 19:43:24
    Zgadza się, było w jakiejś komedii: "każdy ma matkę" tylko teraz nie pamiętam której.
    Oczywiście, że absolutna większość ludzi ma, jedną matkę i jednego ojca. Choć to sie kitwasi, w obecnych czasach, w starych też się kitwasiło, hmm.

    Nie. To chodzi o właściwy szacunek w stosunku do rodziców, absolutnie nic nie mówi o monogamii, czy poligamii. To jest nadinterpretacja i to kosmicznie daleka.
    O ile mi wiadomo, kościół popełniając h., nie powołuje się na to przykazanie, jako "dowód", ani na Boskie pochodzenie monogamii, bo to przykazanie, ani nawet jako podstawe doktryny.

    Jeśli chodzi o przykłady, to bardzo proste.
    Ktoś ma matkę, która się rozwiodła i wyszła za innego. Abstrahując od tego który lepszy, to ma jakby dwóch ojców, a na ile to zależy np od wysiłku wychowawczego.
    Poligamista ma trzy żony i z każdą syna. Oczywiście, ten syn ma jednego ojca i jedną matkę, chyba, że znowu zaczniemy uwzględniać wkład wychowawczy, to może mieć więcej tych matek, z tym, że nie rodzonych.
    Przykłady można mnożyć i żaden nie będzie w sprzeczności, z inkryminowanym przykazaniem.

    Natomiast cześć wobec biologicznej matki, a nie tej która odchowała i wychowała, to co to jest? Jakiś absurd i kolejna już nawet nie błędna interpretacja.
    ---------------------------

    "W dekalogu jest napisane, aby nie pożądać cudzej żony, ale nie że nie można mieć własnych żon więcej."
    O, to, to, panie Pedencie:))

    Rozumiem, że Pan odrzucając wspomnianych badaczy, ufa jakimś innym opowiadaczom bzdur:)
  • @Torin 20:16:28
    "Rozumiem, że Pan odrzucając wspomnianych badaczy, ufa jakimś innym opowiadaczom bzdur:)"

    W przeciwieństwie do ks. Guza, który uprawia zwodniczą propagandę, ja luteranizm przestudiowałem bez uprzedzeń.

    Wiem o czy mówię. Najważniejszą w luterniźmie jest teza, że człowiek nie może być zbawiony bez nawrócenia i osobistego pokajania, że biskup w innym miescie nie może tego zastąpić, że odpusty są nadużyciem. Uważam, że w tym Luter miał rację.

    Drugą tezą, z którą też się zgadzam, jest że każdy człowiek ma bezpośredni dostęp do Boga, także bez pośredników.
  • @Torin 20:16:28
    "Rozumiem, że Pan odrzucając wspomnianych badaczy, ufa jakimś innym opowiadaczom bzdur:)"

    Patrzę ze swojej perspektywy. Nie są potrzebni mi do tego żadni badacze. To przypomina zabawę w głuchy telefon, dla mnie im mniej pośredników, tym lepiej.

    Za swoje życie będę odpowiadał indywidualnie, gdy przyjdzie na to czas. Mam zamiar i pragnienie zdać ten egzamin.
  • heretyk:))
    No dobrze, dobrze, panie Pedancie:)
    Mnie to nie wygląda na studiowanie, ale ok.:)

    Rozmawialiśmy o Lutrze i do czego to prowadzi.
    Teraz czyni pan odwołania do protestantów współczesnych, naszym czasom, którzy mordują już jakby rzadziej, czy powiedziałbym - bardziej elegancko. Prowokacyjne, prawda..

    Odpusty biskupa rzymu są nadużyciem, ale obwołanie się hersztem kościoła na danym terenie, bo jak nie to w kły i jawne łupienie, podatków, danin i grzywien nie jest nadużyciem?
    Ciekawa logika..nawet wiem komu pasuje.

    Tak, pierwsza teza jest nie do obrony.

    Druga sprawa.. obawiam sie, że kościół, hmm. No to się musi skończyć, nie po myśli kościoła i to mimo, że bój będzie dużo bardziej zażarty, niż o jakiś pedałów, celibat, panienki duspasterzy, czy nawet nienarodzone.:)

    Dlaczego? Myślę, że nawet duża część betonu, odrzuca dogmat niezbędności pośrednika, w relacji z Bogiem. Natomiast im bardziej w tą relację wplątywane są kwestie doczesne, jak na przykład pieniądze, tym bardziej odrzuca. Tzn katolicy.

    Rozumiem, że protestanci rypani przez kacyka, czują się nareszcie wolni od tego rzymskiego oprawcy...
  • @Torin 20:50:30
    "obwołanie się hersztem kościoła na danym terenie, bo jak nie to w kły i jawne łupienie, podatków, danin i grzywien nie jest nadużyciem?"

    Luter żadnym hersztem się nie obwołał. Parę lat po zerwaniu z papiestwem założył szczęśliwą rodzinę, później jedyną pozycją jaką sprawował, poza byciem pastorem swojej kongregacji, była funcja doradcy dla duchownych w Saksonii. Wycofał się z szerszej działalności. Majątku się nie dorobił.

    Dużo czasu zajmowało mu pisanie hymnów (śpiewanych do dzisiaj, także przez katolików), tekstów katechetycznych i tłumaczenie Biblii oraz życie rodzinne:

    https://i.pinimg.com/564x/d8/4f/4c/d84f4cb2a20d3e5b52a8c3b3102b42dc.jpg
  • @Pedant 21:23:08
    Nie śmiał, bo by dostał w kły, od herszta. Zresztą przezorny właściciel propagandysty, w związku z jego rosnącym mirem, miał na niego oko, a nawet okresowo trzymał pod kluczem, w stosownym oddaleniu.

    Niebywale szczęśliwą, ogólnie to był dość jurny kaznodzieja. Był takim samym doradcą duchownych, jak nkwdzista, dla oficerów politycznych, to zresztą też rodzaj religii był.
    Pieniądze się go nie imały, prawda. Co zarobił to przechlał.

    Z całą pewnością dużo czasu zajmowało mu pisanie. Od maleńkości. No, a już napewno od czasu, kiedy nawiał do zakonu.

    Pan nie dopowiedział ostatecznie, na jakim materiale, pan studiował żywot tego świętego, to nam pewnie rozjaśni..


    https://www.coca-cola.pl/content/dam/one/pl/baw-sie-dobrze/ciekawostki/coraz-blizej-swiata.png

    nie wiem, czy wejdzie reklamka świętego
  • @Torin 21:50:38
    "Nie śmiał, bo by dostał w kły ... jurny kaznodzieja ... jak nkwdzista, dla oficerów politycznych ... Co zarobił to przechlał ... reklamka świętego"


    Powodem dla którego bronię Lutra, jest że poważnie traktuję przykazanie - "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu"

    Pan je łamie, z zaciekłości i zaślepienia. Czy taka jest Pana wiara? Na tym kończę.
  • @Pedant 22:33:18
    Panie, toż oczywiste, że Luter robił dla księciuniów, bo oni byli beneficjentami zamieszania i sponsorami Lutra.
    Luter zanim został Lutrem, to już od kobitek nie stronił, a jak został ważny i szanowany, to ho, ho. Baby, ach te baby człek, by je garściami brał..
    Jak się chajtnął z tą ciekawą małżonką, to zwyczaju specjalnie nie zmieniał, a zalecał swoim wyznawcom, co następuje, w tej kwestii.
    Doradca duchownych, w czasie wojny religijnej - rezać papistów. Jak najbardziej na miejscu porównanie.
    Wielkich majątków od pryncypała chyba nie dostawał, ale z drugiej strony, sumki nie małe i za kołnierz nie wylewał, aż do śmierci. Jak umarł właściwie?

    Reklamka świętego, bo żeś wasze, wkleił ckliwy obrazek z bałałajką.

    Toż ja dobrze wiem, co żeś Pan studiował. Protestancką propagandę poczytałeś, ot co. Jakie to niezależne źródła. Dobrze, że nie doszliśmy do tej części tej opowieści, jak papiści mordują setki tysięcy kobiet, oskarżając nieszczęsne o czary.
  • Luter dupcył zakonnice. Do nieba nie pójdzie raczej...
    Już to i po ryju tłustem widać, że Niemiec i zbok.
  • Tak pisać nieładnie. Autorom i komentującym należy temat naświetlić rzetelnie.
    Ależ ci Grecy musieli być kiedyś szurnięci. Pokrzywione lub niepotrzebne swoje dzieciaki zrzucali ze skały a my się o ich dawnej historii z zazdrością uczymy.

    A tak naprawdę i na poważnie, autor celowo nie poruszył prawdziwego ostatniego problemu związanego z dzisiejszymi protestami i aborcją. Celowo udając głupola obchodzi zagadnienie w taki sposób aby nie naświetlić dlaczego tak naprawdę ludzie są wzburzeni. Tak się nie robi panie bloger. Napisze Pan dokładnie dlaczego wybuchła ostatnio po moim zdaniem debilnym orzeczeniu TK tak wielka awantura.

    PS:nie zmienia to jednak faktu iż hasło "Zabronienie aborcji to naruszenie praw człowieka" jest naprawdę porąbane i sprzeczne z logiką prawa.
  • @Stara Baba 04:03:16
    "Celowo udając głupola obchodzi zagadnienie w taki sposób aby nie naświetlić dlaczego tak naprawdę ludzie są wzburzeni. Tak się nie robi panie bloger. Napisze Pan dokładnie dlaczego wybuchła ostatnio po moim zdaniem debilnym orzeczeniu TK tak wielka awantura."

    Robi Pan projekcje oczekując, że jak inni nie wyrażą tego co Pan myśli, to robią to z jakiejś przewrotności.

    Ja na przykład nie mam pojęcia co Panu się wydaje. Dlaczego wybuchła tak wielka awantura?
  • @Pedant 08:40:46
    Jeżeli nie znasz tematu to po co się wcinasz. No ale że jestem w dobrym humorze to przytoczę werdykt TK tyczący tylko i wyłącznie specyficznego przypadku aborcji a nie całego tematu jak to tu wszyscy sugerują: "dotychczasowe przepisy regulujące przerwanie ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu są niezgodne z Konstytucją."

    Za każdym razem gdy sobie to przedstawiam nie widzę męczarni rodziców podczas chowania lecz twarzyczkę dziecka i krzywdę jaką prawo mu wyrządziło gdyż nie jest zdatny do normalnego życia. Albo nóżki i rączki pokrzywione i nierozwinięte albo zanik narządów i trzeba sztucznie utrzymywać przy życiu i wiele innych tragedii. Dziecko skazane jest na cierpienie. Jezeli może mówić nie raz zapyta się rodziców dlaczego do porodu i jego męczarni dopuścili!
  • @Stara Baba 09:19:28
    Dobra odpowiedź.

    Myślę też o innym aspekcie. A co z dzieckiem pochodzącym z gwałtu?

    Zrobić umyślnie dziecko, choćby przez wymuszoną insemizację. I potem, donoś dziecko albo pójdziesz siedzieć.
  • @Pedant 09:31:30
    Aborcje poprzez gwałt jak i aborcji ze względu na zagrożenie życia matki TK nie rozpatrywał tak więc zostaje bez zmian... na razie bez zmian.
  • Torturowanie rodzin dziećmi niezdolnymi do życia znika po ich modlitwie o szybszą od swojej śmierć tych dzieci
    Aborcja to wyrzucanie za burtę czyli uśmiercanie jednych przeważnie z powodu ratowania innych

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031